Trudno, trudniej, najtrudniej

Wyjazd numer trzy i najtrudniejszy jak dotąd przeciwnik. W niedzielę o godz. 12.40 Pomarańczowo-Czarni zmierzą się z Widzewem Łódź, który razem z Chrobrym jest w czwórce bez straty punktu, a o którego letnich transferach mówi…
11-08-2021 07:10
autor: ŁJ

Wyjazd numer trzy i najtrudniejszy jak dotąd przeciwnik. W niedzielę o godz. 12.40 Pomarańczowo-Czarni zmierzą się z Widzewem Łódź, który razem z Chrobrym jest w czwórce bez straty punktu, a o którego letnich transferach mówi się jako o najlepszych w całej lidze. Tym samym Widzew to jeden z najpoważniejszych kandydatów do awansu.

Wszystko do zmiany

W ubiegłym sezonie po meczach z Widzewem Łódź Chrobry miał trzy punkty (3:0 i 0:1), jednak z każdym sezonem zespoły się zmieniają, a Widzew zmienił się bardzo. W nim nie tylko sternik klubu, ale też jest nowy trener Janusz Niedźwiedź i są liczne transfery. W Łodzi z pewnością chcieliby zatrzymać Michaela Ameyawa (29/2 w ubiegłym sezonie), który odszedł do Piasta Gliwice, lecz nawet jeśli ktoś żałował tej straty czy oceniając sentymentalnie innej - Marcina Robaka - letnie wzmocnienia musiały to wynagrodzić. Zespół wzmocniono m.in. dobrze nam znanym Karolem Danielakiem, Pawłem Zielińskim i Juliuszem Letniowskim (wyraźnie osłabiając tym ligowych rywali, kolejno Podbeskidzie Bielsko-Biała, Miedź Legnica i Arkę Gdynia) czy piłkarzami z zagranicy. Jeszcze kilka dni przed spotkaniem z Chrobrym w Łodzi zameldował się Dani Villa, który w swoim CV ma ma Villarreal B czy Granadę B. Najciekawszymi papierami legitymuje się jednak Fabio Nunes, były gracz Blackburn Rovers.

Pięć strzelonych, jedna stracona

Powyższe zmiany jak na razie zdają egzamin i Widzew po dwóch kolejkach, podobnie jak Chrobry, ma komplet punktów. Na inaugurację łodzianie wygrali z Sandecją Nowy Sącz 3:0, a ostatnio z Zagłębiem Sosnowiec 2:1. W Sosnowcu tak gładko, jak kilka dni wcześniej nie poszło, jednak wygrana może smakować bardziej, bo od 17 minuty to rywale prowadzili 1:0, a Widzew skutecznie wyszedł na swoje jeszcze w tej samej połówce. - Po raz pierwszy straciliśmy gola i byłem ciekawy, jak zareaguje na to drużyna i poszczególni zawodnicy. Odpowiedź była taka, jakiej oczekuję - zdobycie dwóch bramek, które w konsekwencji dały nam trzy punkty - powiedział trener Janusz Niedźwiedź.

Po raz drugi z zespołem trenera Niedźwiedzia

Chrobry z zespołem prowadzonym przez trenera Janusza Niedźwiedzia spotkał się raz. Przez część sezonu 2012/ 13 był szkoleniowcem Jaroty Jarocin. Po meczu z sytuacjami bramkowymi po obu stronach głogowianie wygrali 1:0. W barwach Jaroty wystąpił wtedy Karol Danielak, który później przeszedł do Chrobrego, a przed tym sezonem do RTS-u, więc po latach obaj znów trafili na siebie. 

Nie pierwszy mecz, ale pierwszy taki

Oczywiście mecz Widzewa z Chrobrym nie jest pierwszym w historii (do tej pory dwa zwycięstwa Chrobrego, jedno Widzewa i jeden remis), ale w jakimś sensie premierowym na pewno. O ile dwa spotkania w Głogowie odbyły się w normalnych lub częściowo takich warunkach - z udziałem publiczności - i dzięki temu przebiegły w fajnej atmosferze, o tyle w Łodzi nie. Pierwszy wyjazdowy dla Chrobrego mecz, z sezonu 2014/15, rozegrano zastępczo w Byczynie, a ostatni z marca tego roku co prawda na stadionie RTS-u, ale bez kibiców na trybunach. Za trzecim razem tej otoczki już nie zabraknie.