Taki był 2021: maj-sierpień

Kontrowersyjny mecz z Sandecją, rosnąca pozycja Dominika Piły i jego powołanie do reprezentacji Polski, świetny początek sezonu, debiut Maksyma Iwanowicza, awans piłkarek do 3 Ligi i start Ligi Osiedlowej. W drugiej części…
28-12-2021 12:30
autor: ŁJ

Kontrowersyjny mecz z Sandecją, rosnąca pozycja Dominika Piły i jego powołanie do reprezentacji Polski, świetny początek sezonu, debiut Maksyma Iwanowicza, awans piłkarek do 3 Ligi i start Ligi Osiedlowej. W drugiej części podsumowania wydarzeń 2021 roku o tym, co działo się w okresie od maja do sierpnia.

MAJ

Po różnie układających się piłkarsko dwóch wcześniejszych miesiącach, w maju Chrobry zyskał na stabilności i nabierał rozpędu. Potwierdza się, że najlepiej czuje się u siebie, gdzie pokonał ŁKS Łódź 1:0 i Zagłębie Sosnowiec 1:0. W tym drugim meczu zwycięskiego gola zdobył coraz pewniej czujący się w pierwszym zespole Dominik Piła. Jego forma i pozycja w Fortuna 1 Lidze zaczynały rosnąć.
Rosła też ogólna forma drużyny, która dodatkowo wygrała w Olsztynie, nie przegrała w Niecieczy i przed pojedynkiem w Nowym Sączu stała na pozycji, z której można było powalczyć nawet o baraże. Rywalizacja z Sandecją stała się najgłośniejszą w tym czasie, bo najbardziej kontrowersyjną. Chrobry prowadził po trafieniu Mikołaja Lebedyńskiego, ale nie zdołał tego utrzymać i w drugiej połowie musiał zmierzyć się z dwoma rzutami karnymi, samemu grając w dziesięciu po czerwonej kartce Tomasza Cywki. Pierwszego Rafał Leszczyński wybronił, kolejnego nie dał rady. Nawet wtedy, w doliczonym czasie, Pomarańczowo-Czarni mieli świetne okazje na ponownie objęcie prowadzenie. Nie zostały wykorzystane, lecz było widać i czuć, że robili, co mogli.
- Nie będę komentować dlaczego zostałem wyrzucony, ale myślę że nie tylko ja, a wszyscy trenerzy wychodząc na boisko życzą sobie, aby grupa sędziowska sędziowała równo. Nic więcej. Mieliśmy wiele okazji, aby przekonać się, że tak nie było, choć zagraliśmy jeden z lepszych meczów - mówił trener Ivan Djurdjević, który wobec protestów w trakcie meczu otrzymał karę pięciu spotkań pauzy.
Kontrowersyjny mecz w Nowym Sączu był tym negatywnym przełomem. Po nim ciśnienie opadło i w kolejnym głogowianie przegrali u siebie z walczącym o utrzymanie GKS-em Bełchatów.
Podobnie było w drużynie rezerw, która na początku miesiąca wygrała pojedynek na szczycie z Karkonoszami Jelenia Góra i była liderem 4 Ligi. Trudniej jednak utrzymać tak wysoką pozycję, niż o nią zawalczyć. Straty punktów w następnych kolejkach i remis w Szczedrzykowicach przy niewielkiej granicy błędu spowodowały, że na koniec maja liderem tabeli ponownie był najgroźniejszy rywal Chrobrego - Karkonosze.
Na stadionie na dobre rozpoczęła się jego modernizacja związana z instalacją grzewczą boiska, a w związku z tym ostatnie domowe mecze tego sezonu i pierwsze nowego miały odbyć się na zastępczych obiektach.

 

CZERWIEC

Do porażki z GKS-em Bełchatów Pomarańczowo-Czarni dołożyli kolejne: z Resovią Rzeszów oraz Arką Gdynia, i sezon zakończyli na 11 pozycji. Do momentu kontrowersyjnej rywalizacji w Nowym Sączu wszystko układało się po myśli, po niej przestało.
Sezon w 4 Lidze Chrobry II zakończył na drugim miejscu. Kilka tygodni wcześniej był pierwszy, czego nie utrzymał, ale i tak to był sezon z progresem, w którym najmłodszy skład zaplecza najmocniej powalczył o końcowe zwycięstwo. Poza tym pożegnał się z tym sezonem honorowo, takimi zwycięstwami, jak 9:0 i 5:0.
Najwięcej powodów do radości miał kobiecy zespół Chrobrego, który wygrał swoje zmagania w 4 Lidze, o czym zadecydowała ostatnia kolejka. Pomarańczowo-Czarne pokonały UKS Bierutów, z którym bezpośrednio rywalizowały o awans, 5:4 i mogły cieszyć się z osiągnięcia 3 Ligi.
Jeszcze w tym miesiącu oba czołowe zespoły Chrobrego objęły spore zmiany. W pierwszym barwy zmieniło ośmiu piłkarzy, a na pokładzie jeszcze w czerwcu zameldowali się Karol Dybowski i holenderski napastnik Dennis van der Heijden. Ponadto dalszą obecność w klubie potwierdziła dwójka, która łącznie miała już ponad 500 rozegranych spotkań: Michał Michalec z Michałem Ilkowem-Gołąbem. Kontrakt będącego w Chrobrym od 2010 roku Michalca został przedłużony o kolejny rok. Nowym trenerem drużyny rezerw został wychowanek klubu Sebastian Górski, co powiązano z jeszcze większym odmłodzeniem zespołu.
Klub kontynuował akcje skierowane w stronę najmłodszych: z okazji Dnia Dziecka miał swoją strefę na rynku Starego Miasta, a później zainaugurował rozgrywki Ligi Osiedlowej w ramach projektu Trener Osiedlowy, do której przystąpiło 13 podwórkowych zespołów. Wszystkie rozpoczęły rywalizację o główną nagrodę - wyjazd na mecz reprezentacji Polski.
Nowym partnerem technicznym Chrobrego została marka Kappa.

 

 

LIPIEC

Zespół wzmocnili jeszcze Mateusz Bochnak z Adamem Banasiakiem, a jeden ze sparingów - 2:0 z Podbeskidziem Bielsko-Biała - optymistycznie zapowiedział nowy sezon. Drugi, tym razem 0:2 z Miedzią Legnica, trochę te nastroje ostudził.
W lipcu ponad 65 wychowanków klubowej Akademii wyjechało na pierwszy tak duży obóz do Karpacza.
O Chrobrym nie zapomnieli uczestnicy Lata w Twierdzy i jak niemal co roku w ramach swojej wakacyjnej aktywności zorganizowali wyjście do klubu. To było pierwsze od bardzo długiego czasu otwarte spotkanie piłkarzy Chrobrego z kibicami. Przez wiele wcześniejszych miesięcy na ich organizację nie pozwalała sytuacja epidemiologiczna.

 

 

SIERPIEŃ

Z jednej stronę sparingowe 2:0 z Podbeskidziem Bielsko-Biała, z drugiej 0:2 z Miedzią Legnica w niejednoznaczny sposób zapowiadały sezon, ale Pomarańczowo-Czarni bardzo szybko przystąpili do rozwiewania wątpliwości:
2:1 ze Stomilem Olsztyn
2:0 z Arką Gdynia
Arkę udało się pokonać po raz pierwszy od 1994 roku, a komplet punktów po dwóch kolejkach to był jeden z najlepszych startów Chrobrego na zapleczu. Było zresztą bardzo blisko, aby te liczby poprawić. Chrobry przegrał z Widzewem Łódź 0:2 po pechowym, samobójczym golu Mavrouidisa Bougaidisa i kontrowersyjnej decyzji sędziego jeszcze przy stanie 1:0, a z Górnikiem Polkowice zremisował 0:0, grając od 45 minuty w... dziewięciu i nawet w takich okolicznościach mając świetną okazję kolejnego nowego zawodnika - Huberta Turskiego na zwycięstwo.
Mimo dobrych występów i w Łodzi, i Polkowicach, Chrobry wyszedł z tych pojedynków z punktem, co trochę jakby zburzyło nastroje po świetnym starcie. Ciśnienie znów opadło, a Pomarańczowo-Czarni przegrali w następnej kolejce z Odrą Opole 0:1, znów kończąc w niepełnym składzie. Za to na koniec miesiąca pokonali GKS Katowice 4:0, więc w ciągu kilku tygodni padły wszystkie możliwe rezultaty, miały miejsce wszystkie odczucia i niemal wszystkie okoliczności. Forma jeszcze nie był ustabilizowana, ale Pomarańczowo-Czarni takimi występami, jak w Gdyni czy z GKS-em pokazywali, że stać ich na dużo.
Dużo dobrego działo się „w tle”. Dominik Piła został powołany do reprezentacji Polski U-20, a w meczu z GKS-em w pierwszej jedenastce zadebiutował 18-letni Maksym Iwanowicz. To pierwsze tak duże wydarzenia sygnowane przez Akademię Piłki Nożnej i Szkołę Mistrzostwa Sportowego Chrobry, których kilkuletnia współpraca dzięki temu zaczęła mocniej wybrzmiewać.
18 lat miała też średnia wieku wyjściowej jedenastki rezerw Chrobrego, które nowy sezon w 4 Lidze zainaugurowały efektownym 4:0 z Apisem Jędrzychowice.
Do Głogowa dotarły rolki trawy, które przy użyciu specjalistycznego sprzętu układano na pierwszej płycie. Oznaczało to, że lada tydzień Chrobry wróci na swój stadion, na którym w rundzie wiosennej notował najlepsze wyniki.
Do grona sponsorów klubu dołączył natomiast Qubus Hotel Głogów, a losowanie par 1/16 finału Pucharu Polski skojarzyło Chrobrego z Wieczystą Kraków.