Rotacja składem Bramka Mateusza Bochnaka w pierwszym tegorocznym sparingu, ale więcej goli było ze strony rywali. Chrobry przegrał z Miedzią Legnica 1:3, a wszystkie bramki zdobyto przed przerwą.Jako pierwsza strzeliła Miedź. W 15 minucie piłkę… 22-01-2022 03:31 autor: ŁJ Bramka Mateusza Bochnaka w pierwszym tegorocznym sparingu, ale więcej goli było ze strony rywali. Chrobry przegrał z Miedzią Legnica 1:3, a wszystkie bramki zdobyto przed przerwą.Jako pierwsza strzeliła Miedź. W 15 minucie piłkę otrzymał wychodzący na czystą pozycję Chuca i pokonał Karola Dybowskiego. Odpowiedź Chrobrego nastąpiła szybko. Po 120 sekundach wyrównał Mateusz Bochnak, który uczestniczył w akcji głogowian na prawej stronie boiska. Wymienił się podaniami z Paweł Tupajem, od którego otrzymał ostatnią piłkę i strzałem już z pola karnego doprowadził do wyrównania.W tej odsłonie groźniejsi byli legniczanie i udokumentowali to jeszcze dwoma golami. W 21 minucie po dograniu z głębi pola w dobrej sytuacji znalazł się Patryk Makuch i trafił na 1:2. W 33 minucie po kontrze wstrzelił się Kamil Zapolnik.Po przerwie boiskowa sytuacja uległa zmianie, bo to Chrobry miał więcej z gry. Nie przełożyło się to jednak na bramki, choć parokrotnie było bardzo blisko. Strzał Huberta Turskiego z bliskiej odległości wybronił Rudolfs Soloha, a przynajmniej na jednego gola zasłużył Jaka Kolenc. Dwukrotnie uderzał z dystansu - w jednym przypadku piłka obiła poprzeczkę, w drugim bardzo dobrze interweniował golkiper Miedzi, który tym samym spowodował, że wynik spotkania do samego końca nie uległ zmianie. Chrobry przegrał, ale wystarczy przyjrzeć się jedenastkom na każdą z połów, by wiedzieć, że trenerzy mocno nimi porotowali. Kolejny sparing Chrobrego w środę. O godz. 16.00 na trzeciej płycie Pomarańczowo-Czarni zmierzą się z Wartą Gorzów. Być może do składu powróci Rafał Leszczyński, który nie zagrał z powodu choroby. Przed kolejną szansą mogą stanąć grający dziś Eryk Pieczarka z Maksymem Iwanowiczem lub inni młodzi zawodnicy czekający w kolejce - indywidualnie, obok grających trenowali bowiem Wiktor Wawrzyniak, Natan Malczuk czy Jakub Michalczyk.